Zadzwonił dziś telefon. Zostałam poproszona o wyjaśnienie, czy należy zgodzić się na mandat za brak płynu do spryskiwaczy. Oczywiście, że można się nie zgodzić na przyjęcie mandatu, ale należy liczyć się z tym, że sąd przychyli się do zdania policjantów i uzna, że kierowca przyczyniał się do stwarzania zagrożenia na jezdni bo prowadził bez wystarczającej widoczności, co mogło zagrażać innym użytkownikom drogi. Finalnie może nałożyć za to wykoroczenie grzywnę do 500 zł.
Nie wiem, jak potoczyła się dalsza rozmowa mojego klienta z policjantami. Mam wrażenie, że w okresie zimowym warto wsadzić do bagażnika rezerwę płynu. Szczególnie, gdy auto nie ma czujnika jego poziomu. Nie dla uniknięcia mandatu, a dla własnego bezpieczeństwa.
