W dni powszednie policjanci odnotowują z reguły niespełna 200 przypadków osób prowadzących pojazd pod wpływem alkoholu. W trakcie majówki, 1 maja było ich 404.
To fatalna statystyka. Najgorsze, że to oznacza, iż brakiem rozsądku wykazało się znacznie więcej osób, bo ktoś przecież kierującego wypuścił z imprezy, ktoś z nim jechał.
Jako #adwokat prowadzę sprawy takich osób, ale wolałabym nie mieć tej roboty niż żyć nadal ze świadomością, że ktoś może mi zagrażać swoją nietrzeźwością za kierownicą.
