O tym, że fajnie mieszkać nad morzem mówi każdy, kto przyjechał nad morze na wakacje i zamierza tu spędzić kilka dni. Ktoś, kto tu mieszka, cierpi od początku maja do października, bo tyle trwa podwyższony sezon turystyczny.
Brak miejsc parkingowych dla mieszkańców, brak przejść po chodniku, dewastowane zieleńce, to dzień powszedni takiej dzielnicy. Problem w tym, że goście wyjadą, a my zostaniemy ze zdewastowanymi zieleńcami i chodnikami.
Namawiam przyjezdnych, by zawsze pomyśleli o tym, czy nie przeszkadzają. Namawiam do tego, by zachowywali się tak, jak chcieliby, by goście zachowywali się w pobliżu ich domu.
