W wielu firmach panuje zwyczaj kończenia roku symboliczną porcją wina musującego. Pamiętajcie, że po spożyciu alkoholu w naszych ustach utrzymuje się całkiem wysoki jego poziom, który bez problemu zostanie wykryty przez policyjny patrol, który możemy napotkać tuż po odjeździe z pracy. Proba dochodzenia tego, że w rzeczywistości, we krwi stężenie nie przekracza dopuszczalnych norm, zajmie sporo czasu i napsuje nerwy, więc warto się zastanowić, czy ten symboliczny kieliszek jest wart problemów.
Jako #adwokat namawiam do twardego odmawiania spożycia, bądź do udania się do pracy w takim dniu miejską komunikacją.
