Jadąc A1 widzimy wyśtelone napisy informujące o tym, że we wszystkie weekendy wakacji bramki na autostradzie będą „wolne”, czyli, by uniknąć korków, kierowcy będą przepuszczani bez konieczności pobierania biletów.
Dla wielu kierowców jest to okazja do zarobienia cennych minut w podróży nad morze. W związku z tym, że zarobienie tych minut jest uwarunkowane płynną jazdą, ci kierowcy nie zwalniają przy bramkach.
Ze względu na to, że przejazdy bramkami są stosunkowo wąskie, przed nimi ustanowiono ograniczenia prędkości. Policjanci mając świadomość, że te ograniczenia będą łamane, po raz kolejny policjanci wystawiają patrole z miernikami prędkości.
Jako #adwokat zawsze przekonuję do stosowania się do przepisów ruchu drogowego i warunków na jezdni. Chciałabym wierzyć, że większość tak robi i nie będzie miała kontaktu z policjantami, ale na wszelki wypadek zwracam uwagę na to, że jadąc na urlop nie warto ryzykować obniżenia budżetu wakacyjnego z powodu zbyt ciężkiej nogi w rejonie bramek.
