Wprowadzone właśnie prawo pozwala gminom na organizowanie pomocy sąsiedzkiej, w ramach, której osoby mające serce dla seniorów dostaną wynagrodzenie za wspieranie seniorów wszechstronną pomocą.
Jako #adwokat obserwuję między innymi policyjne komunikaty o oszukaniu lub okradzeniu seniorów. Zastanawiam się nad tym, jak organizatorzy programu chcą weryfikować potencjalnych wykonawców usług, by uniknąć kłopotliwych dla seniorów sytuacji.
Jestem przekonana, że wkrótce usłyszymy o wzroście ilości przypadków ograbienia seniorów przez specjalistów od przetykania zlewu, którzy w ramach jednej usługi sprawdzą, co senior ukrył między ręcznikami w szafie. Nie oszukujmy się, choć w programie pracować będą osoby uczciwe, w wielu przypadkach seniorzy będą narażeni na poważne ryzyko.
Wolałabym być złym prorokiem.
