Choć nie ma przepisu zakazującego wprost wjazd na taflę zamarzniętego akwenu, to jednak każdy śmiałek powinien się liczyć z odpowiedzialnością za utopienie pasażera, zanieczyszczenie wód olejami lub paliwem, a także koniecznością pokrycia kosztów wydobycia pojazdu z toni akwenu, który postanowił zwiedzić.

Jako #adwokat mam radę, lepiej tego nie rób.

Nie licz też na to, że otrzymasz odszkodowanie od ubezpieczyciela.

#BeataNowakowska

#AdwokatGdańsk