Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia łączy z moim domem droga dwupasmowa, której pewnie 98% to autostrada.
Kiedy wczoraj wracałam z tego sądu do Gdańska, ulica dwupasmowa w Łodzi była lodowiskiem przykrytym śniegiem. Podobnie odcinek między węzłem autostradowym a jednym z węzłów za Włocławkiem.
Prędkość na poziomie 50 km/h wydawała się wysoce niebezpieczna.
Jezdnia stała się zbliżona do czarnej dopiero spory kawałek za Włocławkiem i jej stan polepszał się w kierunku Gdańska.
Choć mamy prawo do bezpiecznego poruszania się drogami, a zarządcy są zobowiązani do ich właściwego utrzymania, to nie było to modną tezą wczorajszego popołudnia. Czy w tej sytuacji policjanci, których swoją drogą nie było widać na tej drodze, nie powinni obligować zarządcy drogi do przywrócenia jej do warunków gwarantujących bezpieczeństwo lub jej zamknięcia, gdy zimowe utrzymanie przekracza możliwości zarządcy drogi?
