Czasy mamy trudne, gminy szukają oszczędności, więc gminy wysyłają urzędników by chodzili po mieście i roznosili decyzje podatkowe. Jako #adwokat widzę pewną sprzeczność w działaniach. Z jednej strony ostrzega się przed oszustami i złodziejami podszywającymi się pod różne osoby zaufania społecznego, a z drugiej strony, zamiast skorzystać z poczty, gminy wysyłają urzędników z decyzjami podatkowymi.
Jakkolwiek na wsi może okazać się, że starsza osoba, do której zapuka urzędnik stwierdzi, że to urzędnik, bo go zna od lat, ale w mieście może być tak, że jeden senior w dobrej wierze wpuści „urzędnika” na klatkę schodową, a ten okradnie kilka mieszkań starszych osób bo przyniesie koperty wyglądające jak prawdziwe. Tylko, czy seniorzy wiedzą jak wyglądają prawdziwe?
Ja swoich bliskich seniorów namówię do odsyłania urzędnika i proszenie o przesłanie dokumentu pocztą. Taka wizyta może, ale nie musi być bezpieczna. Zrobię tak, bo na stronie urzędu jest mowa o możliwości wylegitymowania urzędnika, ale nikt nie podaje wzoru legitymacji. Nie ma co ryzykować. Szczególnie, że w sąsiedztwie były ostatnio kradzieże.
