Sąd Rejonowy w Kartuzach podjął decyzję o aresztowaniu na 3 miesiące 29-letniego członka Ochotniczej Straży Pożarnej w Sulminie. Młody człowiek usłyszał 4 zarzuty związane z rzekomym podłożeniem ładunków w szkole w Niestępowie, Glinczu , Leźnie, Galerii Sztuki Sulmin i Urzędzie Gminy w Żukowie, w lokalnej stadninie i placówce pocztowej w Przyjaźni. Skutecznie powiązano strażaka z dwoma fałszywymi alarmami bombowymi i dwoma podpaleniami.

Czy mężczyzna cierpiał na jakieś zaburzenia psychiczne, czy było to patologiczne działanie mające na celu zarobienie pieniędzy za czas służby trudno dziś powiedzieć. Powinien to wyjaśnić proces. Nie mniej, myśląc o osobach ewakuowanych, o wysiłku służby, jestem przekonana, że takie działanie powinno znaleźć komentarz w postaci wyroku sądowego.

Strażak przyznał się do winy. Dziś grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Jednocześnie z komunikatem sądu i prokuratury, OSP Sulmin opublikowało komunikat o Prokurator przedstawił mu zarzuty zniszczenia mienia i fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu, które nie istniało. Strażak przyznał się do winy. Grozi mu 8 lat więzienia. Ochotnicza Straż Pożarna w Sulminie, w której służył 29-latek zawiesiła go w prawach członka jednostki. OSP wydało również oświadczenie w tej sprawie. Strażak o złych skłonnościach został usunięty ze składu jednostki.

#BeataNowakowska

#AdwokatGdańsk