Na moje konto poczty elektronicznej trafiło dziś kilkanaście maili z prośbami o potwierdzenie zgody na przetwarzanie moich danych. Co ciekawe, część nadawców nie była mi znana. Mieli jednak moje dane.
Sytuacja taka jest doskonałą okazją do przeglądu stron, które chcemy oglądać i blokowania innym dostępu do nas. Cóż jednak z tymi, które pozostają. Pamiętaj, że w mailu znajduje się jakiś regulamin. Nie możesz od razu kliknąć, bo nie masz czasu na czytanie. Między zdaniami o RODO może tkwić jedno zdanie, które narobi kłopotów, gdy trafisz na nieuczciwego administratora danych i operatora strony.
Czytaj to, co masz podpisać. W razie jakichkolwiek wątpliwości, nie podpisuj. Zapytaj prawnika. #Adwokat na pewno doradzi.
