Każdy z nas lubi truskawki. Wielu twierdzi, słusznie nota bene, że najlepsze są te z Kaszub. Zgadzam się z tym jak najbardziej. Nie chcę jednak być oszukiwana, więc od znajomych plantatorów dowiedziałam się, że jeżeli chcesz korzystać z zastrzeżonej nazwy „truskawka kaszubska” lub „kaszebsko malena”, to musisz mieć co najmniej 20 arową plantację truskawek na Pojezierzu Kaszubskim, a następnie zgłosić się do Kaszubskiego Stowarzyszenie Producentów Truskawek. Akceptacja warunków, w których produkujesz ten szlachetny produkt oznacza, że będziesz mógł wyróżnić swoje plony ekskluzywnym znakiem Chronione Oznaczenie Geograficzne.
Przy okazji informuję, że aktualna lista producentów truskawek, którzy są uprawnieni do używania chronionej nazwy „truskawka kaszubska” lub „kaszebsko malena” dostępna jest na stronie Głónego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych:
Każdy z producentów wydaje zaświadczenie dla punktu sprzedaży. Z jego treści wynika to, na którym polu została wyprodukowana kaszubska truskawka znajdująca się właśnie na ekspozycji w sklepie.
Chcesz płacić za jakość, kupuj odpowiedzialnie.
Jako #adwokat zwracam uwagę na to, że nieuprawnione posługiwanie się chronioną nazwą może skończyć się nieprzyjemnymi konsekwencjami prawnymi.
