Jako #adwokat pracowałam dziś zdala od Gdańska. Przejechałam w związku z tym blisko 600 km. Mimo, że od dwóch dni mówi się o policyjnej akcji Niechronieni uczestnicy ruchu, nie spotkałam ani jednego patrolu w rejonie przejścia dla pieszych, szkoły, itp.  Widziałam zaś, rowerzystów skręcających w lewo bez dania znaku, rowerzystów włączających się do ruchu gwałtownym manewrem z przekroczeniem ciągłe linii, na dwupasmówce uciekałam przed pędzącymi od tyłu motocyklami, po powrocie do Gdańska napotkałam kilka par jadących jedną hulajnogą a także rowerzystów na chodnikach.

Czy policji nie było wcale? Błąd logiczny. Była, ale wykonywała działania niezwiązane z akcją, a z pozyskiwaniem środków do budżetu łapiąc nieoznakowanymi radiowozami kierowców za przekroczenie prędkości. Po co takie akcje?

#BeataNowakowska

#AdwokatGdańsk