
Premier wprowadził prawo zakazujące wstępu na cmentarze. To był szok dla ludzi. Wielu duchownych zdobyło się na odwagę konfrontacji z Sanepidem i parafialne cmentarze zamieniło momentalnie na parki cmentarne.
Mam nadzieję, że żadnemu z nich nic się nie stanie, że nie zostaną mu przedstawione zarzuty, ale w razie takich problemów, gdy dopuszczono ludzi do grobów bez tworzenia tłumów, na pewno znajdzie się wielu prawników, którzy udzielą wsparcia.
W Gdańsku takich cmentarzy raczej nie ma, ale w razie problemów proszę o kontakt. Postaram się pomóc.
