Kobieta zareagowała na dziwny sposób prowadzenia autobusu przez warszawskiego kierowcę. Nie tylko poinformowała policjantów, to jeszcze dodatkowo uniemożliwiła pijanemu kierowcy kontynnuowanie jazdy.

Mimo prawnego zakazu prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu, wsiadł za kierownicę autobusu miejskiego.

Tyle suchy komunikat medialny. Ja zaś zadam pytanie o to, czy ta kobieta jechała sama? Dlaczego tak niewiele osób decyduje się na reakcje na wadliwe zachowanie kierowcy. Choćby nawet na prowadzenie pojazdu z kilkudziuesięcioma osobami na pokładzie ze słuchawką przy uchu.

Każdy ma prawo do bezpieczeństwa, ale również każdy ma obowiązek reagować w miarę dostępnych środków.

#BeataNowakowska

#AdwokatGdańsk