Choć wydawać by się mogło, że osoby prywatne organizujące przewozy uchodźców, bądź zaopatrzenia medycznego lub humanitarnego, w naturalny sposób powinny mieć schronienie pod szyldem czerwonego krzyża, to jednak użycie tego znaku podlega ochronie prawnej i jest zastrzeżone dla konkretnych przypadków.
Niestety, nie każdy transport, nie każda lokalizacja, oznaczone znakiem są zgodne z warunkami określonymi w konwencji, która reguluje działanie organizacji Czerwonego Krzyża i Półksiężyca.
Jako #adwokat powiem tylko, że biorąc pod uwagę charakter działań agresora, bardzo łatwo o doprowadzenie do lokalnego kryzysu, gdy w aucie z 95% mleka dla dzieci uwięzionych w sercu walk, znajdzie się 5% krótkofalówek do użycia przez wojskowych. Z tego właśnie względu, Polski Czerwony Krzyż apeluje do stosowania się do reguł prawa i zdjęcie nieuprawnionych oznakowań.
Chcesz wiedzieć więcej, skorzystaj z tego kanału wiadomości – https://policja.pl/pol/aktualnosci/217172,Ochrona-znaku-czerwonego-krzyza.html
