
Jak wiadomo, ruch graniczny rządzi się specyficznymi wymaganiami i nie jest zaskakującym to, że służby graniczne lub sanitarne mogą oczekiwać od nas okazania „paszportu covidowego” lub przechodzenia badań, bądź kwarantanny. Zaskakującym dla wielu jest to, że organizatorzy wesel, imprez sportowych lub kulturalnych, oczekują okazania się zaświadczeniem.
Niezależnie od podstawowych wątpliwości prawnych w zakresie wprowadzenia ograniczeń, nie opłaca się, będąc zainteresowanym udziałem w imprezie lepiej okazać świadectwo szczepienia, bo dzięki temu takie osoby kwalifikowane są do grupy dopuszczonej do wstępu, a pozostali muszą się liczyć z tym, że po wejściu limitowanej liczby osób, drzwi zostaną zamknięte. Ilość informacji zawarta w zaświadczeniu jest tak znikoma, że nie zagraża bezpieczeństwu.
Perspektywa kontroli i nałożenia grzywny jest dla wielu przedsiębiorców traumatyczna, więc nie ma co się dziwić, że przedsiębiorcy będą opierać się prośbom o wypuszczenie. Dyskusja o prawach konstytucyjnych nie ułatwi zmiany decyzji.
