Ciekawe, czy kierowca samochodu z numerami rejestracyjnymi z Wrocławia cieszy się, gdy na dojściu do jego domu, ktoś zablokuje chodnik. Ciekawe, co w takiej sytuacji robi. Czemu nie myśli, że przyjeżdżając nad morze i blokując chodniki mieszkańcom Gdańska działa podobnie jak ten szkodnik, który mu utrudnił życie.

Prawo o ruchu drogowym mówi wyraźnie, że postój na chodniku jest dozwolony tylko wtedy, gdy pozostanie 1,5 m dla pieszych. Niestety w dzielnicach nadmorskich i innych atrakcyjnych turystycznie jest to nagminnie lekceważone. Szkoda, że Straż Miejska nie poświęca na rozwiązanie problemu wystarczająco dużo czasu.