
Oczywiście zakładam, że większość przedsiębiorców z branży fotowoltaicznej to ludzie uczciwi, ale mam też świadomość, że perspektywa rychłych zmian w zakresie sposbu rozliczania się z zakładami energetycznymi może być przyczyną wykwitu szeregu przedsięwzięć, które z jakością produktu nie mają żadnego związku, a ich istnienie zakładane jest na czas niezbędny do okiwania kilku naiwnych klientów.
Jako #Adwokat namawiam do powściągliwego traktowania wszelkich super okazji, a także do dokładnego zapozania się z dokumentami potwierdzającymi jakość techniczną sprzętu, który zamierzacie kupić, kwalifikacjami montażystów i przede wszystkim z umową.
Mąż otrzymał właśnie korespondencję z ofertą instalacji fotowoltaicznej. Mam wrażenie, że bez przygotowania technicznego i prawnego nie powinno się zawierać takiej umowy. Podpisanie tej umowy bez dokładnej analizy zabezpieczeń na okoliczność zmian, może być po prostu niebezpieczne.
