Jestem adwokatem, więc spotykam się zarówno z ofiarami kradzieży, a także z jej sprawcami. Jedni żałują, że żaden z sąsiadów nie zareagował na ruch podczas ich nieobecności w domu, a drudzy żałują, że na takich sąsiadów trafili.
To fakt, monitoring polegający na nagrywaniu ułatwia odszukanie sprawców, ale tego nie gwarantuje. Sąsiad, który wyjdzie na ganek zobaczyć, kto się kręci w sąsiedztwie potrafi skutecznie spłoszyć złodzieja, który w takiej sytuacji woli się przenieść w spokojniejsze miejsce.
Zanim jutro, prosto po pracy pojedziecie na święta, poproście sąsiada o wrażliwość na niepokojące zdarzenia. W zamian obiecajcie swoją wzajemność. Na pewno zmniejszy to ryzyko kradzieży.
