Kilka dni temu narzekałam na to, że wpisywanie zgłoszeń na mapach porządku nie ma sensu. Chodziło o to, że przez jakiś czas nikt nie reagował na zgłoszenia dotyczące opakowań po alkoholu rozrzuconych przy wjeździe na moją ulicę. Kiedy wpisywaliśmy zgłoszenia na mapie porządku, otrzymywaliśmy odpowiedź, że nieprawidłowości nie stwierdzono. Kiedy opisałam problem na swojej stronie, okazało się, że pewnie za sprawą referatu prasowego lub medialnego straży miejskiej, doszło do oczyszczenia okolicy z kilkudziesięciu opakowań po alkoholu. Mam nadzieję, że wiązać się to będzie również z częstszymi patrolami, które mogą uprzykrzyć życie osobom spożywającym alkohol w miejscach publicznych.
Wielu twierdzi, że strażnicy zajmują się tylko źle parkującymi kierowcami. W moim przypadku okazało się, że #StrażMiejskawGdańsku stanęła na wysokości zadania i doprowadziła do uporządkowania terenu miejskiego. Czasami warto mieć trochę cierpliwości, by to wynegocjować.
