Kodeks wykroczeń w art. 91 wyraźnie wskazuje, że za zanieczyszczenie drogi można ponieść konsekwencje. Pamiętać o tym powinni wszyscy, którzy wykorzystując wiosenną pogodę wzięli się ostro za roboty budowlane. Niestety, muszą wiedzieć, że przed wyjazdem pojazdu z placu budowy należy oczyścić opony, by nie zabrudzić jezdni. Podobnie nie można składować materiałów w sposób, który może utrudnić korzystanie z drogi przez innych użytkowników.
Od dwóch dni, roboty budowlane prowadzi sąsiad ze wsi. Wczoraj mąż napotkał go w czasie pracy, która spowodowała zabłocenie drogi. Dodatkowo, nie mógł wjechać na działkę, bo na przeciw wjazdu wysypano hałdę żwiru. Dziś miało to zginąć. Nie mamy daleko na wieś, więc mąż w południe pojechał sprawdzić, czy sąsiad uprzątnął skutki swojej działalności. Niestety, okazuje się, że droga jest w jeszcze gorszym stanie, a jej nawierzchnia z tłucznia została zmieszana z gliną, więc samochód wyglądał jak po surviwalu. Piasek zamiast zniknąć zwiększył swą objętość. Przysypane zostały choinki, a operatorzy sprzętu pozostawili po sobie puszki po piwie wyrzucone do lasu. Niestety, nie udało się zastać nikogo ze sprawców bałaganu.
Nie mam charakteru konfliktowego i wolałabym żyć w dobrych stosunkach z sąsiadami, ale obawiam się, że będę musiała nowemu sąsiadowi zrobić wykład z treści kodeksu wykroczeń.
Art. 91. Kto zanieczyszcza drogę publiczną lub na tej drodze pozostawia pojazd lub inny przedmiot albo zwierzę w okolicznościach, w których może to spowodować niebezpieczeństwo lub stanowić utrudnienie w ruchu drogowym, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.
