W zasadzie nie ma przypadku, gdy odwiedzam z klientem siedzibę policyjnych jednostek na Kartuskiej w Gdańsku, bym nie widziała sytuacji, które normalnie w ruchu drogowym nie są dopuszczalne.
Ewenenmentem był dziś radiowóz drogówki zajmujący większość chodnika na łuku drogi. Dla pieszych przejścia około pół metra, więc to pewnie powód wydeptania trawy. Inne przypadki, to jazda z komórką przy uchu, nadmierna prędkość motocykli na placu parkingu, na którym mogą poruszać się piesi, pozostawienie włączonego silnika w pojeździe na dłużej niż 1 minuta i opuszczenie pojazdu.
Nawet, jeżeli jest to wewnętrzny plac komendy, policjanci powinni pokazywać jak należy stosować reguły ruchu drogowego. Powinni być wzorem dla obwinionych, którzy stawiają się tu na czynności i widzą, że to, co w ich przypadku jest karane, w innym przypadku jest normalne.
