
Telefon z takim pytaniem otrzymałam dzisiaj. Zdenerwowany mężczyzna pytał o to, czy Straż Leśna ma prawo nałożyć na niego mandat karny za palenie ognia w ogrodzie domku letniskowego położonego bezpośrednio przy ścianie lasu. Przecież padało, argumentuje mężczyzna.
Nic bardziej mylnego niż takie podejście do problemu. Przepisy prawa określają niedozwolone sposoby palenia ognia w rejonie lasu. Jedna z zasad mówi o tym, że należy zachować odległość ponad 100 m od ściany lasu. W tym roku ograniczenia są nawet zaostrzane z racji długotrwałęj suszy. Wiele nadleśnictw wprowadziło okresowy zakaz wstępu do lasu, albo okresowe ograniczenie palenia ognisk w miejscach wyznaczonych. Chodzi o ochronę lasu przed ogniem. Warto zwrócić uwagę na to, że wietrzna pogoda, której doświadczamy, jest wsparciem dla pożaru. Najmniejsza iskra przeniesiona na suchą ściółkę może być źródłem poważnego pożaru, który zagrozi zdowiu lub życiu ludzi i mieniu w wielkiej wartości jakim jest las.
Panu poradziłam, by wyraził skruchę, zadeklarował szybkie zagaszenie ognia i prosił o upomnienie, a nie mandat.
