Z pewnym zdziwieniem przczytałam policyjny post informujący o działaniach prewencyjnych mających na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a szczególnie ustępowanie pierwszeństwa. Dlaczego ze zdziwieniem? Przecież to takie oczywiste.

Od kilku lat obserwować można dziwną tendencję w inżynierii ruchu drogowego. Często wbrew przepisom prawa dokonuje się zmian w organizacji ruchu drogowego skutkujących między innymi usunięciem sporej liczby znaków i pozostawienie odpowiedzialności za bezpieczeństwo kierującym. Chodzi głównie o wprowadzanie stref skrzyżowań równorzędnych (choć takiego znaku nie ma w kategorii legalnych znaków), co doprowadza często do sytuacji niezwykle groźnych, bo kierowcy jeżdżący w zgodzie z logiką nabytą na kursach na prawo jazdy jadąc oczywiście główną drogą nie mają odruchu zwalniać co mikrodróżka prowadząca w lewo, czy prawo.

Odczuwam to niemal każdego dnia, gdy wyjeżdżając na jednoznacznie główną ulicę muszę zarzymać się by przepuścić auta pędzące nią od mojej lewej ręki . Istniejący tu kiedyś znak ustąp pierwszeństwa był oczywisty. Zamazujące się po kilku miesiącach, a zupełnie niewidoczne w zimie oznakowanie poziome nie wspiera bezpieczeństwa.

Zamiast pisać w sieci o bezpieczeństwie, policjanci powinni pisać do zarządców dróg o nieżyciowości niektórych rozwiązań przez nich proponowanych.

#BeataNowakowska

#AdwokatGdańsk