Choć #ArkadiuszKrupa definicję stalkingu potraktował z przymróżeniem oka, to jednak jestem przekonana, że w gruncie rzeczy, większość z nas ma świadomość, że to działanie, które nie polega na uprzejmym noszeniu plecaka koleżance, ale uporczywe dręczenie, wprowadzanie w poczucie zagrożenia.
Jako #adwokat prowadzę kilka spraw związanych ze stalkingiem. W każdej z nich odnajduję potężne pokłady ludzkiej determinacji do zaszkodzenia komuś, z reguły bliskiemu jeszcze nie tak dawno, a także bezsilność, bo ofiara musi znosić działania stalkera najczęściej do skutecznego końca sprawy i ukarania oprawcy, ale potrafi to trwać bardzo długo.
Namawiam, by nie próbować żyć z takim prześladowaniem. Problem lepiej zgłosić, bo im prędzej podejmie się działania zaradcze, tym prędzej jest szansa na spokój.
